Najczęściej czytane
- Stasinów. Nissan stanął w płomieniach. Kierowca nie żyje
- Bezwola. Motocyklistka uderzyła w tył samochodu
- CIUCHLANDIA - Nowy sklep z tanią odzieżą w Radzyniu Podlaskim
- Tchórzew. 6 osób przewieziono do szpitala
- Botox wstrzykniesz także w Radzyniu!
- Pożegnanie radzyńskich maturzystów
- Miasto sprzedało lokale przy Ostrowieckiej
- Radzyń Podlaski. Ukradli kamerę, wcześniej się nagrali
- Uroczystości 3 - majowe w Radzyniu
- Skoki. Nie spojrzał w lusterko, zajechał drogę audi
30 gru 2011 |
|
- Pan Sałata pozwolił sobie, naużywał, a nie miał racji - odpowiadał dzisiaj na zarzuty radnego Jacek Piekutowski. - Wspominame pismo z 15.01.2008 roku otrzymałem 18 stycznia. To pismo zobowiązuje nas, aby na następnej sesji podjąć uchwałę, która zmieni treść paragrafu 1. Następna sesja była 25 stycznia, ale zawiadomienie o tym poszło już 16 - nie mieliśmy tego w porządku obrad i nie dawaliśmy tego na styczniową sesję. Kolejna sesja była 6 marca i do tego czasu procedura związana z tym pismem została uruchomiona. Pan burmistrz został poinformowany o piśmie, jako rada przyjęliśmy to, że trzeba poprawić ten paragraf. Został przygotowany projekt uchwały, który przeszedł przez komisje i na następnej sesji podjęliśmy tę uchwałę. Czyli ja tego pisma nie schowałem - podkreślił. - Nowa uchwała rozbija paragraf na 2 punkty. Co najważniejsze, do każdego projektu uchwały dodaje się uzasadnienie, które w tym wypadku brzmiało: "Organ nadzoru stwierdził naruszenie prawa Uchwały Nr XVI/63/07 Rady Miasta Radzyń Podlaski z dnia 29 listopada 2007 r. Z tych względów zachodzi konieczność wskazanych nieprawidłowości i podjęcia nowej uchwały w tym zakresie." Każdy radny dostaje przed sesją komplet materiałów - porządek sesji, wszystkie projekty uchwał i uzasadnienie uchwał. Każdy to otrzymuje i nikt się tego nie wyprze, bo każdy otrzymał to pismo, tak jak ja otrzymałem - zaznaczył przewodniczący. - Pan Sałata uważa, że można każdego opluć, naubliżać mu, w niedzielę pójść do kościoła i się wyspowiadać, a od poniedziałku zacząć robić to samo. Z panem burmistrzem wystosowaliśmy pismo do pana Sałaty, w którym żądamy przeprosin na łamach prasy. Jeśli tego nie uczyni skierujemy sprawę do sądu. Pismo zostało wysłane wczoraj - podsumował Piekutowski.
|




