Najczęściej czytane
- Stasinów. Nissan stanął w płomieniach. Kierowca nie żyje
- Bezwola. Motocyklistka uderzyła w tył samochodu
- CIUCHLANDIA - Nowy sklep z tanią odzieżą w Radzyniu Podlaskim
- Tchórzew. 6 osób przewieziono do szpitala
- Skoki. Nie spojrzał w lusterko, zajechał drogę audi
- Botox wstrzykniesz także w Radzyniu!
- Pożegnanie radzyńskich maturzystów
- Miasto sprzedało lokale przy Ostrowieckiej
- Radzyń Podlaski. Ukradli kamerę, wcześniej się nagrali
- Uroczystości 3 - majowe w Radzyniu
29 sie 2011 |
|
Taki był Gienek Loska w III edycji programu "Mam talent". Potem było zwycięstwo w X-Factorze. Zarzucano mu fałszywą skromność, sztuczność... jaki jest, o tym potem. Gościliśmy Gienka w sobotę w Radzyniu. Przed radzyńską publicznością (i nie tylko, bo na koncert przyjechało wiele osób spoza naszego miasta) wystąpił na zakończenie XVI Ogólnopolskich Spotkań z Piosenką Autorską "Oranżeria 2011". No i dał czadu! Znowu zadziwił, tym razem tych, którzy znali go jedynie z programów telewizyjnych. W "Mam talent" i "X-Factor" nie pokazał tak naprawdę na co go stać- tam był "ugłaskany", z wybranym przez innych repertuarem. W Radzyniu był na swoim i śpiewał to co lubił. Ot tak... od niechcenia, wydawałoby się. Ale jak... Po koncercie spotkałem się z bohaterem wieczoru. Siedział na stołku obok Jacka Musiatowicza. Spokojnie palił papierosa. Był wciąż skupiony, tak jakby za chwilę znów miał wyskoczyć na scenę. To nie była telewizyjna gwiazda, to był normalny facet, który robił to co umiał najlepiej- śpiewał. A po koncercie wziął dwa pudła z bębnami i poniósł do samochodu...
|





