Radzyń Podlaski - Nasze miasto z dobrej strony! Mamy 4 kwietnia 2020 imieniny: Wacława, Izydora

Już niedługo

Nigdzie się nie wybieraj... Siedź spokojnie w domu i oglądaj telewizję, albo czytaj książki :)
Dodaj wydarzenie
Zobacz wszystkie

Reklama

Na sesji miejskiej o odwołaniu prezesa PUK. Sławomir Sałata odpowiada

Michał Maliszewski   
środa, 04 września 2019 06:00

Burmistrz Jerzy RębekPodczas XI sesji Rady Miasta burmistrz Jerzy Rębek w swoim sprawozdaniu opowiedział o przyczynie zwolnienia Sławomira Sałaty z pełnienia funkcji prezesa Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych w Radzyniu Podlaskim.

- Pan prezes został odwołany z dniem 26 lipca br. przez radę nadzorczą na mój wniosek – powiedział Rębek. – Powodem odwołania było, iż pan prezes Sławomir Sałata w korekcie oświadczenia majątkowego, które złożył 22 lipca tego roku wykazał, iż jest zatrudniony i pobiera określone wynagrodzenie za pracę w firmie konkurencyjnej dla PUK. Na czym to polega i co jest podstawą tego – proszę państwa, paragraf 5 ustęp 1 i 4 umowy menadżerskiej, którą miał pan prezes mówi o tym, że nie może prezes PUK-u podejmować jakiejkolwiek działalności w firmie, której działalność jest zbieżna z obszarami działalności PUK. To było decydującym powodem odwołania pana prezesa z funkcji w trybie natychmiastowym i tak też się stało – zakończył burmistrz Radzynia Podlaskiego.

Sławomir Sałata z pracownikiemSławomir Sałata przekazał nam swoją odpowiedź drogą elektroniczną:

Burmistrz powiedział: ”… ,że Pan Prezes Sławomir Sałata … w korekcie oświadczenia majątkowego, które złożył 22 lipca tego roku wykazał, iż jest zatrudniony i pobiera określone wynagrodzenie za pracę w firmie konkurencyjnej dla PUK. … ust. 1 mówi o tym, że nie może Prezes PUK-u podejmować jakiejkolwiek działalności w firmie, której działalność jest zbieżna z obszarami działalności PUK.”

Powód jest tylko słabym pretekstem na potrzeby mojego odwołania.

Od dawna było napięcie pomiędzy moją osobą i burmistrzem. Od połowy roku ubiegłego, nasze stosunki bardzo się pogorszyły (z jakiego powodu – o tym innym razem) i wiedziałem, że prędzej czy później będę odwołany i byłem na to przygotowany. Burmistrz ma większość w Radzie Nadzorczej, może odwoływać i powoływać członków zarządu – czy to będzie dobrze służyło przedsiębiorstwu czy nie. To chyba nie ma dla niego znaczenia? Już w roku ubiegłym sugerował mi moje odwołanie, ale wiedział jak było by to nieodpowiedzialne przed wyborami samorządowymi. Zaczekał, aż pod moim nadzorem zakończona zostanie budowa sali gimnastycznej przy SP1 oraz będzie zakończona modernizacja SUW Radzyń. Inną kwestią jest sposób, w jaki to zrobił? Moim zdaniem, wskazywanie mnie, jako winnego tej sytuacji, miało mnie pomniejszyć (to nie jedyny przypadek w stosunkach moich z burmistrzem), na co się nie godzę.

Dokładne brzmienie wspomnianego par. 5 ust. 1 mojej umowy to: „W okresie realizacji umowy Zarządzającego obowiązuje zakaz podejmowania pracy w jakiejkolwiek formie, podejmowania innych czynności czy pełnienia funkcji w podmiotach prowadzących działalność w obszarach objętych działalnością Spółki”.

Rozłożymy wypowiedź burmistrza na czynniki pierwsze.

„…w korekcie oświadczenia majątkowego, które złożył 22 lipca tego roku..”

Dlaczego wspomniana jest tylko korekta? W każdym z moich oświadczeń majątkowych wpisywałem tę informację; tak przed podpisaniem umowy menadżerskiej 27.09.2017 roku, jak i po jej podpisaniu. Co było w tym takiego nowego? Chyba tylko punkt zaczepienia do mojego odwołania?

Idźmy dalej: „podejmować jakiejkolwiek działalności w firmie, której działalność jest zbieżna z obszarami działalności PUK”. Czy to jest manipulacja, albo po prostu kłamstwo burmistrza (to zostawiam do oceny czytelników). Burmistrz bardzo dobrze jest zorientowany, jaki zasięg i obszar działalności ma przedmiotowa spółka. Firma mojej żony nie prowadziła jakichkolwiek usług w obszarach działalności PUK. Najbliższym miejscem, gdzie w/w prowadziła swoje usługi to Lublin (inne miejsca to Gdańsk, Olsztyn, Białystok, Słupsk, Pruszków, Warszawa,...). Gdzie wystąpiła działalność konkurencyjna? Może ktoś wskaże!? Burmistrz i jego przedstawiciele w RN podnoszą tylko fakt istnienia podobnych numerów PKD w obu podmiotach. Czy to nie jest słabe? Sąd będzie musiał to rozstrzygnąć.

Teraz tekst mojej umowy: „…Zarządzającego obowiązuje zakaz podejmowania pracy w jakiejkolwiek formie...”. O istnieniu doradczej umowy wiedział Pan Jerzy Rębek z moich oświadczeń majątkowych i nie tylko, ale tym zajmiemy się innym razem. O fakcie istnienia umowy zlecenia zawartej pomiędzy mną a SA-BA spółka z o.o. informowałem Pana Przewodniczącego Rady Nadzorczej PUK w czasie kontroli CBA oraz bezpośrednio po wystąpieniu pokontrolnym CBA, która to jednostka kontrolująca uznała, że istnienie tej umowy nie narusza zakazu konkurencji oraz innych przepisów prawa.

Reasumując, w czasie trwania umowy menadżerskiej nigdy nie podejmowałem pracy, a ten fakt był znany i akceptowany przez wszystkich zainteresowanych, już przed jej podpisaniem, gdyż w żadnej mierze nie szkodził PUK-owi.

Uważam, że Pan Jerzy Rębek znowu manipuluje społeczeństwem Radzynia, nie ujawniając wszystkich faktów w tej sprawie, na potrzeby własnych celów wizerunkowych i politycznych. Jest to również krzywdzące dla mojej osoby, gdyż wskazuje mnie, jako winnego w tej całej sprawie. Jest to procederem nagannym i zastanawiam się nad krokami, które mogą zakończyć pomniejszanie mnie w opinii radzyńskiego społeczeństwa.

 

Komentarze  

 
#1 Oj biedny Radzyniu...Turówka leśna 2019-09-04 09:35
Co do manipulacji mieszkańcami, kłamstwem to chyba sami się już o tym przekonaliśmy nie raz. Skoro ktoś, kto tak dobrze zna Pana burmistrza, ktoś z jego (byłego) najbliższego otoczenia mówi o nim rzeczy, które wie na pewno to chyba coś w tym musi być... Najgorsze jest to, że "burmistrz ma większość w Radzie Nadzorczej, może odwoływać i powoływać członków zarządu – czy to będzie dobrze służyło przedsiębiorstwu czy nie." jak w tym przypadku. Czy to nie jest straszne, że wszystko zależy od widzimisię jednej osoby?! Mnie to przeraża...
 
 
#2 To trudneJurek2005 2019-09-04 10:24
Szkoda mi tego Prezesa. O roku był gnębiony, wystawiany na ataki medialne, straszony zwolnieniem, a mimo to pracował i budował firmę wiedząc, że to i tak "psu na budę". Nie zniechęcał się i trudził się myśląc o tworzeniu czegoś co będzie słuzyło nie tylko puk-owi, ale wszystkim mieszkańcom Radzyniu. Pogratulować i czekać, czy pojawi się ktoś inny, tak bardzo troskliwy i pracowity na tym stanowisku. To może być bardzo trudne.
 
 
#3 nie ważne ktobzien 2019-09-04 12:05
Panie prezesie przypomni Pan sobie w jakich okolicznościach objął Pan stanowisko i jak został potraktowany Pana poprzednik. Między innymi dlatego nie szkoda mi Pana tym bardziej, że nie należy przywiązywać się do stanowiska myśląc, że zawsze będzie się prezesem lub dyrektorem. Zwierzchnik, który powołuje lub rekomenduje na stanowisko może zawsze z tego stanowiska odwołać. To nie jest pozbawienie pracy. Nie mniej jednak bardzo cieszy mnie ten konflikt w dobrej zmianie. Bierzcie się za łby i ujawniajcie prawdę o sobie.
 
 
#4 do bzienrdzkb 2019-09-05 12:01
Zgadzam się w 100%. Na pewno trudno się odchodzi z tak dobrze płatnego stanowiska ale gdyby nie komitywa z Burmistrzem, Pan Sałata nigdy by tym prezesem PUK nie został. Naprawdę niepotrzebnie chce stworzyć aureolę nad głową. Trzeba przyjąć odwołanie z honorem i już. PUK bez Pana Sałaty nie upadnie, nie martwcie się.
 
 
#5 Takie stanowisko...foxx 2019-09-05 18:02
normalnie klękajcie narody ;) Aż musiał dorabiać ;)
 

Zaloguj się, aby dodać komentarz. Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się.