Radzyń Podlaski - Nasze miasto z dobrej strony! Mamy 21 października 2019 imieniny: Urszuli, Celiny, Hilarego | 2011 - zmarł ks. kan. Zbigniew Chaber, wieloletni proboszcz parafii św. Trójcy

Gmina Radzyń na wycieczce do Zamościa i Zwierzyńca

Artur Dadasiewicz, GOKiS Radzyń Podlaski   
czwartek, 10 października 2019 07:00

Wycieczka do Zwierzyńca5.10.2019r. na przekór niekorzystnym prognozom pogody wyruszyliśmy 33-osobową grupą ponownie na Roztocze.

Tylko tydzień zajęło nam zorganizowanie się na ten wyjazd. Zamość jako miasto idealne pokazywał nam nasz przewodnik pan Darek, który oprowadzał nas po różnych ciekawych miejscach. Twierdza Zamość, park miejski, katedra czy inne obiekty po odbudowie czy rewitalizacji prezentowały się wspaniale. Wiele budynków jest w trakcie lub przed odnową. A więc wycieczka w przyszłym roku czy za dwa lata przyniesie następne niespodzianki, np. kościół franciszkanów.

Posłuchaliśmy barwnych opowieści o Janie Zamoyskim i kolejnych ordynatach jak budowali swoją fortunę i piękne obiekty. Bernardo Morando włoski architekt przyczynił się do stworzenia miasta na wzór Padwy, stąd ZAMOSĆ zwany jest Padwą północy. W sobotę mieliśmy też nie lada atrakcję, gdyż miasto opanowali myśliwi, którzy z różnych stron Polski przybyli na Ogólnopolski Hubertus. Obchody organizowane są z okazji święta patrona myśliwych, leśników i jeźdźców – Św. Huberta. Jest to jednocześnie najważniejsze myśliwskie wydarzenie w roku. Obserwowaliśmy, jak formował się pochód z katedry na Rynek całkowicie zajęty przez myśliwych. Oprócz obserwacji wydarzeń, stoisk z trofeami mogliśmy też coś myśliwskich dań przekąsić. Cóż, choć może trochę żal nam było bigosu, który podawano później, wędrowaliśmy ulicami, podcieniami idealnego miasta poznając wciąż nowe ciekawostki na Rynku Solnym czy Wodnym, a to o Marku Grechucie, to znów o Bolesławie Leśmianie. Historia Ormian czy Żydów przeplatała się z historią Polski. Pogoda spokojnie czekała, aż zakończymy wędrówkę po Zamościu, bo tylko wyjechaliśmy do Zwierzyńca zaczął padać deszcz i już nas nie opuścił, więc musieliśmy zweryfikować swoje plany i nic nie wyszło z wejścia na Bukowa Górę. Poznaliśmy jednak dalszą część historii rodu Zamoyskich, powiązania Marysieńki Sobieskiej z tym rodem, jej zasługi dla tych terenów. Zobaczyliśmy najbardziej znane atrakcje Zwierzyńca: kościół św. Jana Nepomucena na Wodzie, Zwierzyńczyk, browar i po krótkich namyśle udaliśmy się do Radecznicy, gdzie czekał na nas święty Antoni. Powitała nas wyniosła barokowa świątynia podniesiona do rangi bazyliki mniejszej, a opowieści o tym miejscu snuł o. Damian. Odwiedziliśmy kryptę, gdzie spoczywają żołnierze wyklęci działający na tym trenie zamordowani na Zamku Lubelskim w latach pięćdziesiątych, a których prochy odkryto na cmentarzu lubelskim w ostatnich latach.  Po modlitwie w świątyni przed obrazem św. Antoniego udaliśmy się do kaplicy objawień, aby nabrać do domu wody ze źródełka. Tu wciąż przybywają chorzy odzyskują zdrowie.

Wieczorem wyruszyliśmy w drogę powrotną. Radecznica była dodatkowym miejscem podczas naszej wycieczki, ale zachwyciła wszystkich. Uczestnicy wycieczki pytali o dalsze plany turystyczne, ale chyba już wiosną będziemy kontynuować zwiedzanie Lubelszczyzny, mamy w planach Roztocze Wschodnie, nasze Podlasie, itd.

Wycieczkę zorganizował Gminny Ośrodek Kultury i Sportu w Radzyniu Podlaskim.

 

Zaloguj się, aby dodać komentarz. Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się.