Radzyń Podlaski - Nasze miasto z dobrej strony! Mamy 29 września 2020 imieniny: Michaliny, Michała

Już niedługo

REPERTUAR KINA
REPERTUAR KINA "ORANŻERIA" 30.09; 01.-04.10.2020, 30.09.2020
Dodaj wydarzenie
Zobacz wszystkie

Reklama

Rozkład jazdy autobusów Ogłoszenia Imprezy i wydarzenia Ceny paliw

Na skróty

Halloween made in Poland

Michał Maliszewski   
czwartek, 31 października 2013 07:00

Halloween'owa dynia znaleziona w Google.plCzy myśleliście kiedykolwiek nad tym, by amerykańska tradycja święta Halloween zagościła w Polsce? Zdania są podzielone.

Przechadzając się wczoraj z rodzinką po radzyńskich marketach, doświadczyłem powolnego wkraczania tej „zabawy” na nasze polskie tereny. Co prawda daleko nam jeszcze do tego, by 31 – czyli dzisiaj – przebierać się w upiorne ciuchy, mazać twarz czerwoną farbą, zabarykadować się dyniami z wyszczerbionymi zębami ze świeczką w środku, a już o tworzeniu tak zwanych scary farm – czyli farm, które są otwierane specjalnie na to święto, by wywołać strach – nawet nie wspomnę.  Doszedłem do wniosku, że jednak w jakimś stopniu brakuje nam tej nutki Ameryki. Możliwe, że jest to spowodowane filmami, które niejednokrotnie oglądaliśmy i nadal oglądamy – duże domy, białe płoty, dynie, przebrane dzieci chodzące od domu do domu  mówiące  „cukierek albo psikus”. W Polsce brakuje tego luzu, dystansu do Dnia Wszystkich Świętych.

Przeanalizowałem to na przykładzie swojej rodziny. Moi rodzice, którzy są stanowczymi tradycjonalistami negują wszystko, co jest związane z szaleństwem halloween’owym. Twierdzą, że Dzień Wszystkich Świętych oraz Zaduszki są to dni refleksji, chwili dla zmarłych. Nie widzą sensu wygłupów –czas ten wypełniają  wspomnieniami o zmarłych. Ja natomiast podchodzę do tego trochę luźniej. W wózek sklepowy próbuje spakować największą dynię, straszę rodzinę maską z filmu „Scary Movie” i szukam świeczek, które sukcesywnie ktoś mi ciągle wyrzuca z wózka.

Mimo, że te dni są odbierane jako czas nostalgii i zadumy, to w moim przypadku jest to jeden z niewielu dni, w którym cała rodzina spotyka się w jednym miejscu, co już jest jakimś powodem do radości. Po krótkiej modlitwie, ustawieniu kwiatów i zniczy nadchodzi pora na przywitanie się z braćmi, siostrami, ciotkami i wujkami, którzy tworzą pokaźną grupę osób, otaczającą grób moich dziadków. W czasie Komunii Świętej, która na cmentarzu w Ulanie trwa około pół godziny, znajdujemy czas na rozmowę o nowym aucie wujka, o szkole do jakiej dostała się siostra (serdecznie pozdrawiam!).  Co jakiś czas wkrada się temat zmarłych, spoczywających w grobie. Po setkach prób namówienia rodziny, by przyjechała do nas na obiad w końcu udaje się, co daje jeden z niewielu dni w roku, gdy widzę wszystkich razem przy wspólnym stole.

Dzień Zaduszny poświęcam przyjaciołom, którzy za wcześnie opuścili ten świat. Jeżdżąc wieczorem na cmentarze widok jaki staje przed oczami zmusza do refleksji – kilka tysięcy zniczy palących się w jednym miejscu tworzy obraz piękny, a jednocześnie skłaniający do przemyśleń.

Liczę, że i Wy te święta – choćby nie wiem jakby to dziwnie brzmiało w odniesieniu do święta zmarłych – spędzicie w gronie bliskich. Z lekką tęsknotą za tymi co odeszli i z nadzieją na ich lepsze życie po śmierci.

Jestem ciekaw Waszych przemyśleń na temat halloween’owych zabaw. Chcielibyście, żeby amerykańska tradycja celebrowania Wszystkich Świętych wkroczyła do Polski? Piszcie w komentarzach.

Halloween'owa dynia znaleziona w Google.pl

 

Komentarze  

 
#1 RE: Halloween made in PolandMaru12 2013-10-31 13:49
No pewnie :D
 
 
#2 Halołin :Parmand 2013-10-31 14:35
A ja bym nie chciał. Moje wspomnienia z dzieciństwa wiążą się z Uroczystością wszystkich Świętych i Dniem Zadusznym, a nie z halloween. Dla mnie to zawsze był, jest i, mam nadzieję, będzie czas zadumy. Osobiście wolę wybrać się z rodziną na cmentarz i pomodlić się nad grobami bliskich niż latać od domu do domu prosząc o cukierki. Takie jest moje osobiste zdanie, proszę o uszanowanie go :-)
 
 
#3 halloweenbolo2 2013-10-31 20:41
:lol: a jestem ciekaw czy amerykańce celebrują nasze święta.druga sprawa to czemu my mamy małpować czyjeś tradycje. :P
 
 
#4 luzik p.redaktoramałpawczerwonym 2013-10-31 21:54
cyt.red.Maliszewski "W Polsce brakuje tego luzu, dystansu do Dnia Wszystkich Świętych."Dystans dobrze jest zachować gdy się szcza na ścianę bo można sobie buty i portki zafajdać.Kolejny reformator Kościoła się znalazł,ludzie co za czasy idą.
 
 
#5 Myślę, że...Admin iledzisiaj.pl 2013-10-31 22:35
A ja myślę małpo, że nie ma się co tak nadymać... dlatego, że:
- p. redaktor pytał o Dzień Wszystkich Świętych, a więc o dzień, kiedy w katolickiej wierze wspominamy właśnie świętych. To dzień, w zasadzie radosny dla nas, który przypomina nam o obietnicy, że wszyscy będziemy żyli wiecznie w gronie świętych. Jakoś nie widać tej radości i spokoju, kiedy przechadzamy się po cmentarzach. Widać za to, że wpojone przez 40 lat komunistyczne Święto Zmarłych ma się doskonale... Widać to w telewizji (ot choćby pani Agata Młynarska we wczorajszym swoim programie wspominała takowe święto), czy w prasie (pisze się o nim w najnowszym numerze naszego lokalnego, najstarszego magazynu społeczno-kulturalnego...) Przecież takiego święta nie ma... Nie widać, aby ludzie dłużej modlili się za swoich bliskich, a widać za to, że do monstrualnych rozmiarów rosną znicze - wielkie, jak słoje na ogórki ze swoimi malutkimi wkładami - gdzie tu dystans?
- pamiętaj małpo, ze p. redaktor to zupełnie inne pokolenie. To pokolenie dzisiejszej młodzieży, która wychowuje się na zupełnie innych wzorcach niż moje, czy Twoje. To inny świat, który w zasadzie to Wy zbudowaliście (piszę tak, bo myślę, że jesteś jednak trochę starsz/a ode mnie), a my budujemy. To pokolenie Walentynek, Halloween, cukierkowych Świąt Bożego Narodzenia - a więc KOMERCJI i wielkiej kasy. Powiem więcej - będzie jeszcze gorzej, bo dzisiaj już małe dzieci dostają sine lalki i zeszyty z trupią czaszką - to przecież "Monster High"... Ludzie, co za czasy idą...
- myślę, że w Polsce nie przyjmie się jednak to amerykańskie święto. Oczywiście będą wycinać dziury w dyniach, będą wkładać w środek świeczki, ale kto w Polsce da komuś za darmo cukierka? Raczej zrobi psikus... i otwierając drzwi zgrai dzieciaków krzyknie - "Wypier....!" Zresztą, wszystko w naszych rękach...
- bardziej niż zacytowane przez Ciebie zapadło mi jednak w pamięci to zdanie: "Liczę, że i Wy te święta – choćby nie wiem jakby to dziwnie brzmiało w odniesieniu do święta zmarłych – spędzicie w gronie bliskich. Z lekką tęsknotą za tymi co odeszli i z nadzieją na ich lepsze życie po śmierci." Czego sobie i Wam życzę. Amen.
 
 
#6 http://youtu.be/D4Tqy7JVqOcLimak82 2013-11-01 00:53
Cytuję małpawczerwonym:
cyt.red.Maliszewski "W Polsce brakuje tego luzu, dystansu do Dnia Wszystkich Świętych."Dystans dobrze jest zachować gdy się szcza na ścianę bo można sobie buty i portki zafajdać.Kolejny reformator Kościoła się znalazł,ludzie co za czasy idą.

youtu.be/D4Tqy7JVqOc
 
 
#7 objad z rodzinąforest 333 2013-11-01 13:11
Piszesz, że ciężko ci zebrać rodzinę przy stole w twoim domu. Podejrzewam, że będąc tak zafascynowany amerykańską tradycją serwujesz im hamburgery. Pomyśl o polskiej kuchni to będziesz miał częściej rodzinę przy stole.
 
 
#8 RE: Halloween made in Polandkrytyk 2013-11-02 17:03
Co do stwierdzenia, że Polakom brakuje luzu, zgadzam się w 100 procentach – widać to np. w niektórych komentarzach. Myślę jednak, że nie w braku luzu tkwi problem. Halloween to nie tylko dynie i upiorne przebrania – to cała tradycja, która w pewnym sensie oddaje światopogląd i ducha narodu. Amerykanie są, moim zdaniem, narodem o kulturze nieco bardziej hedonistycznej i ludycznej, co nijak ma się do mentalności Polaków - a zwłaszcza w odniesieniu do zmarłych. Halloween w polskich warunkach jest po prostu jakimś sztucznym kulturowym przeszczepem, podobnie jak Walentynki. Zastanawia mnie więc, czy faktycznie to Polakom jest potrzebne Halloween, czy może ludziom, którzy – podobnie jak w przypadku Walentynek – chcą zwyczajnie zrobić kasę na bezrefleksyjnie przyjmujących wszystko ludziach. A takie podejście, jak obserwuję choćby w tym koszmarnym pomyśle „wielkiej dyni” stworzonej na Stadionie Narodowym, jest niczym innym, jak pustą rozrywką i nabijaniem kasy. Choć równie idiotycznym pomysłem jest facebookowa akcja „Jestem chrześcijaninem, nie obchodzę Halloween”. A więc nie tyle brak luzu, co kompletne niezrozumienie idei święta i brak krytycyzmu uznałabym za problem. Proponuję więc, by tytuł felietonu brzmiał: Halołin mejd in Poland.
 

Zaloguj się, aby dodać komentarz. Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się.