Radzyń Podlaski - Nasze miasto z dobrej strony! Mamy 24 listopada 2020 imieniny: Flora, Jan, Roman

Już niedługo

Nigdzie się nie wybieraj... Siedź spokojnie w domu i oglądaj telewizję, albo czytaj książki :)
Dodaj wydarzenie
Zobacz wszystkie

Reklama

Rozkład jazdy autobusów Ogłoszenia Imprezy i wydarzenia Ceny paliw

Na skróty

...głos jak miękki dotyk na drżącej w oczekiwaniu skórze...

Mariusz Szczygieł   
poniedziałek, 07 grudnia 2009 10:36

Marcin Różycki na radzyńskiej scenieDługo myślałem nad tytułem tego artykułu... długo, bo banalnym byłoby napisać po prostu "Marcin Różycki w Radzyniu", albo "Koncert Marcina Różyckiego za nami"... A tytuł przyszedł niespodziewanie sam- znaleziony na jednej ze stron internetowych, w komentarzu zachwyconej głosem Marcina słuchaczki.

Było co podziwiać... podpisuję się pod autorką komentarza obiema rękami, i chociaż skóra nie drżała na moich rękach (bom facet w końcu), to drżała sala Oranżerii. To niesamowite ile w głosie Różyckiego siły i w jaki sposób nad tą siłą panuje jej właściciel. Drzemiący wulkan, który z każdą piosenką budzi się do życia, by wylewać coraz więcej gorącej lawy na publiczność zgromadzoną na koncercie. Po trzecim utworze publika była już w rękach (głosie?) Marcina. I nawet Niesforny Głos Ludu dochodzący w przerwach z końca sali nie przeszkodził Różyckiemu- mało tego- Niesforny Głos Ludu został do tego stopnia poskromiony, że przybiegł w końcu pod scenę by gorąco oklaskiwać artystę.

Piękny koncert, piękne dźwięki, piękne widowisko... i ten niesamowity głos Marcina- balsamiczno- papierosowo- kawowy, który znają tylko ci, którzy rzucają palenie...

P.S. Cieszyłem się także z frekwencji radzyńskiej publiczności- wygląda na to, że kultura w naszym mieście przeżywa powoli renesans i mijają już chwile bezmyślnego wsłuchiwania się w serwowane przez media "umpa umpa". Zaczynamy w Radzyniu szukać czegoś więcej.

 

 

{morfeo 205}

 

Zaloguj się, aby dodać komentarz. Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się.