Radzyń Podlaski - Nasze miasto z dobrej strony! Mamy 12 sierpnia 2020 imieniny: Klara, Lech, Julian
Rozkład jazdy autobusów Ogłoszenia Imprezy i wydarzenia Ceny paliw

Na skróty

03.08 Radzyń Podlaski - Przytoczno

Mariusz Szczygieł   
poniedziałek, 03 sierpnia 2009 13:57

Rozmyślania

Bóg szuka człowieka

Gdy zaś mężczyzna i jego żona usłyszeli kroki Pana Boga przechadzającego się po ogrodzie w porze, kiedy był powiew wiatru, skryli się przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu (Rdz 3,8).

Gdy nastąpiło zerwanie relacji z Bogiem, człowiek przestał wierzyć, że jego „konto" (zabezpieczenie) życia jest nadal otwarte i dlatego przeżył lęk o siebie, przeżył lęk o swoją egzystencję, przestraszył się, ukrył się. Dlatego Bóg szuka Adama: Gdzie jesteś? On odpowiedział: Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się. Rzekł Bóg: Któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść? Mężczyzna odpowiedział: Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem Wtedy Bóg rzekł do niewiasty: Dlaczego to uczyniłaś? Niewiasta odpowiedziała: Wąż mnie zwiódł i zjadłam (Rdz 3,9-12).

Niewłaściwy obraz Boga

Ważne jest uświadomienie sobie tego, że po grzechu człowiek nie mógł przeżywać w pełni tego, co było rzeczywistością jego bycia na obraz Boży. W człowieku nastąpiła zmiana jego relacji do Boga. Nie zmienił się natomiast stosunek Boga do człowieka jako stworzenia, w którym Bóg zawarł swój obraz.
Zazwyczaj, gdy mówimy o grzechu i jego skutkach, myślimy, że to Pan Bóg się obraził, ponieważ człowiek przez grzech wyrządził Mu krzywdę. To jest jednak tylko pewien aspekt tej sytuacji. Musimy pamiętać, że to nie Pan Bóg się obraził z powodu grzechu człowieka ani też grzech nie zaszkodził bezpośrednio Panu Bogu, lecz to w człowieku zaistniała zmiana, nastąpił błąd, który zmienił w nim sposób patrzenia na Boga. To w człowieku został zniekształcony obraz Pana Boga. Wskutek grzechu człowiek nie ma właściwej relacji do Boga. Nie jest w stanie wierzyć w jego dobroć, gdy dzieją się rzeczy, których nie rozumie.

Zrzucanie winy

Rozmowa Adama i Ewy z Bogiem, w której próbują oni zrzucić z siebie odpowiedzialność za dokonany czyn i obarczają winą drugiego (siebie nawzajem), odzwierciedla bardzo trudną prawdę, która jest charakterystyczna dla naszej rzeczywistości: człowiek w momencie krytycznym ucieka od odpowiedzialności za swoje czyny, albo co najwyżej z wielkim trudem bierze odpowiedzialność na siebie. To nie ja, to moja żona; to nie ja, to mój mąż; to nie ja, to ktoś inny. Możemy stwierdzić - zapewne z pewnym uproszczeniem - że w tym przerzucaniu odpowiedzialności na kogoś innego istnieje pewna hierarchia - zazwyczaj spychamy zło na kogoś słabszego. To jest podstawowy mechanizm naszego działania, który decyduje o tym, co się dzieje w różnych strukturach, począwszy od tych najmniejszych i najbliższych, jak rodzina, środowisko sąsiedzkie lub związane z pracą, aż po struktury społeczne i polityczne, państwowe, europejskie i globalne.

Niewątpliwie mogą zaistnieć jakieś wyjątkowe sytuacje, zasadniczo jednak nikt z nas nie chce przyjmować na siebie zła, które dotyka jego osobiście czy kogoś innego. Czy Adam był w stanie przyjąć konsekwencje swojego grzechu? Gdyby był w stanie, to znaczy gdyby potrafił kochać, to powiedziałby: „tak, to ja uczyniłem". Wziąłby winę na siebie i byłby gotów umrzeć. To później uczynił Chrystus. On, nowy Adam, umarł za grzeszną Ewę (ludzkość). Umierając za nią na krzyżu uczynił ją swoją oblubienicą.

Ciąg spychania winy na drugiego, słabszego musiał zostać przerwany. Stało się to przez Jezusa Chrystusa. On stał się słabym i pozwolił przybić się do krzyża. Tak grzech spychany na innych, w konsekwencji spadł na Jezusa Chrystusa. Pan Jezus stanął ostatni w tej kolejce i już nie zrzucił dalej winy, jaką przygotowali Mu winni. I w ten sposób przerwał ten ciąg lęku, ciąg nienawiści.

Z trasy

 

7:36 - Wyjście z Radzynia

{morfeo 95}

 

9:00 - Paszki

 

11:04 - 15 wychodzi z Bork (przesłała: Dominika)

15 wychodzi z Bork

 

13:55 - Obiad w szkole w Kocku, przygotowany dla pielgrzymów. Pozdrowienia z trasy :) !  (przesłała: Dominika)

Obiad w Kocku

 

Odpoczynek w Poizdowie (przesłała: Agnieszka)

Odpoczynek w Poizdowie Odpoczynek w Poizdowie Odpoczynek w Poizdowie

 

Przytoczno- radzyńska grupa wchodzi na nocleg (przesłała: Dominika)

Przytoczno

 

Kościół w Przytocznie (przesłała: Dominika)

Kościół w Przytocznie

 

A tak było kiedyś...

Rok 2001 - Borki

Borki

 

Mapa odcinka

Record ID:7 does not exist!

 

Chodziłeś na pielgrzymki? Nocowałeś w Przytocznie lub Jeziorzanach? Jeśli tak, to na pewno z rozrzewnieniem wspominasz te czasy... Napisz w komentarzu jak wyglądała pielgrzymka za Twoich czasów. Podziel się z innymi swoimi wspomnieniami...

 

Komentarze  

 
#1 jakieś 12 lat temu....pątniczka 2009-08-03 21:54
pamiętam, że po pierwszym dniu pielgrzymki można było nocować w tym kościółku ze zdjęć :-) Myślę, że było to zbawieniem dla wielu, bo nie trzeba było męczyć się z rozkładaniem namiotów.... I wtedy "towarzystwo" cmentarza nie wydawało się takie straszne :-)
 
 
#2 dziś...o... 2009-08-03 23:13
ATmosfera w Przytocznie niezmiennie niesamowita. Bębny, grzechotki, gitary, żywy śiew dla tych, którzy odpoczywają sobie w poblizu na cmentarzu... Super, jaka szkoda, ze juz mnie tam nie ma!! :sad:
 
 
#3 to były piękne dniradzynianka 2009-08-04 17:16
Z olbrzymią radością w sercu wspominam czasy kiedy wędrowałam do Panienki Jasnogórskiej(było to dawno temu).Odprowadzając pielgrzymów widziałam twarze, które wędrowały razem ze mną zazdroszczę im a jednocześnie podziwiam.Pozdrawiam wszystkich
 
 
#4 HAHAHDawid 2009-08-17 12:59
ale pielgrzymka super :D :evil: :evil:
 
 
#5 :)demariο 2018-10-07 19:25
;)
 

Zaloguj się, aby dodać komentarz. Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się.