Radzyń Podlaski - Nasze miasto z dobrej strony! Mamy 12 sierpnia 2020 imieniny: Klara, Lech, Julian
Rozkład jazdy autobusów Ogłoszenia Imprezy i wydarzenia Ceny paliw

Na skróty

13.08 Przyrów - Mirów

Mariusz Szczygieł   
czwartek, 13 sierpnia 2009 06:00

Rozmyślanie

Dlaczego Bóg zawarł takie przymierze z człowiekiem?

Z perspektywy historii zbawienia i dokonanego już Nowego Przymierza możemy powiedzieć, że Pan Bóg to przymierze dopuścił, wiedząc, że to się dla Niego skończy tragicznie, że będzie musiał za nie zapłacić. Stało się to przez śmierć Jezusa zgodnie z Prawem, śmierć przeznaczoną dla grzesznika (zob. Ga 3,10.13).

Możemy tutaj postawić sobie pytanie, czy ktoś z nas byłby gotów podpisać kontrakt ze stroną, o której wie, że nie dotrzyma warunków umowy? Nie dotrzyma, bo nie jest w stanie, nie ma ku temu środków, chociaż może myśli, że ma i potrafi. Kto z nas świadomie podpisze umowę o cokolwiek (o pracę, o mieszkanie, o jakąś inwestycję) z góry wiedząc, że druga strona jej nie dotrzyma, nie tyle z tego powodu, że nie chce, ale przede wszystkim dlatego, że nie jest w stanie jej dotrzymać? Bóg jednak tak uczynił.

Pan Bóg w swojej odpowiedzialności za człowieka, który zagubił się w sobie i nie chciał tego uznać, który myślał, że potrafi Bogu dotrzymać wierności, wszedł z nim w układ. Zawarł z nim przymierze, choć wiedział, że człowiek go nie dotrzyma. Jednak wiedział też, że gdy człowiek nie dotrzyma przymierza, On weźmie konsekwencje tego na siebie. Dokonało się to potem w Jezusie Chrystusie.
Pan Bóg w swojej dobroci dał ludziom możliwość - mówiąc obrazowo - połknięcia pewnej przynęty, czy może lepiej: pewnego środka, który spowodował ujawnienie prawdziwej i pełnej sytuacji człowieka. Było to potrzebne nie tyle dla Pana Boga, bo On wiedział, kim jest człowiek po grzechu, lecz dla człowieka, by poznał, do czego jest zdolny czy niezdolny, i by uznał się za grzesznika potrzebującego zbawienia, które dokonuje się przez wiarę w daną przez Boga obietnicę. Dlatego też św. Paweł nazwał przymierze i prawo pedagogiem czy figurą (na podobieństwo Hagar i Izmaela), które miały doprowadzić do pewnego momentu, to znaczy do czasu, gdy przyszła łaska wiary dzięki Jezusowi Chrystusowi (zob. Ga 3,15-29 oraz 4,21-31).

Wszystko to stało się, by człowiek nie łudził się co do swojej dobroci. Gdyby to się nie stało, to do dzisiaj byśmy myśleli (i czasem myślimy), że możemy wypełnić dzieła Pana Boga. A jedno jest dzieło Boga - wierzyć w Tego, którego On posłał (zob. J 6,29). To znaczy: nie my sami wybieramy, w kogo mamy wierzyć, kogo czcić. Jesteśmy bowiem skłonni, by raczej ubóstwić dzieło rąk naszych i takiemu bogu oddać cześć. W Biblii pojawia się często ta myśl, że nasz Bóg nie jest taki, jak inni bogowie, którzy są dziełami rąk ludzkich (zob. np. Pwt 4,35-39; Sdz 2,17; Iz 45-46).

Znaczenie przymierza synajskiego

Pan Bóg sam doprowadził do tego i to dopuścił, żeby człowiek zobowiązał się wobec Niego i poczuł się odpowiedzialny za wypełnienie czy też niewypełnienie Jego woli. Pan Bóg na to pozwolił, chociaż wiedział, że człowiek nie dotrzyma tego zobowiązania, że nie jest w stanie go dotrzymać ze względu na swój grzech (conditio humana post peccatum).

Ważne jest, abyśmy poznali tę mentalność, według której wydaje się nam, że potrafimy być wierni Bogu. Przymierze synajskie ma nam pomóc w dostrzeżeniu, iż my sami z siebie, jako skażeni grzechem, nie jesteśmy w stanie być wierni przymierzu i nie będziemy wierni. To Bóg mimo naszych niewierności pozostanie wierny przymierzu. Po to daje swoją krew jako znak wierności. W chrzcie to Jezus wchodzi z nami w przymierze. On daje nam szansę, byśmy mogli odpowiadać na Jego propozycje i uczyć się żyć w nawróceniu. Tylko On może dopełnić w nas tej wierności, na ile będzie się objawiał wierny w naszych niewiernościach, na ile pozwolimy, by nas leczył z naszych niewierności.

Biada nam, jeśli pozostaniemy w przekonaniu, że jesteśmy wierni. To będzie nasze ubóstwienie. Wtedy powiemy któregoś dnia: „gdzie poszedł ten Mojżesz"? Uczynimy podobnie jak Piotr, który był przekonany co do swej wierności: choćby wszyscy się zaparli, ja nie (zob. Mt 26,24). A potem się zaparł. Tym, co nas najbardziej może oddzielać od Pana Boga, jest poczucie naszej poprawności i przekonanie o naszej wierności, naszej dobroci, poczucie tego, że jesteśmy w stanie pełnić dzieła Pana Boga.

W IV Modlitwie Eucharystycznej czytamy, iż Bóg wielokrotnie zawierał przymierze z ludźmi i pouczał ich przez proroków. A prefacja II Modlitwy Eucharystycznej o Tajemnicy Pojednania formułuje tę prawdę w następujący sposób: Wiele razy ludzie łamali Twoje przymierze, a Ty zamiast ich opuścić, zawarłeś z nimi nowe przymierze przez Jezusa, Twojego Syna i naszego Odkupiciela: przymierze tak mocne, że nic nie może go złamać.

Z trasy

7:51 - Pierwszy postój... w deszczu. Już tradycyjnie...

Pierwszy postój

 

8:53 - Żuraw. Drugi postój. Dalej pada...

Żuraw

 

13:01 - Radzyńska grupa 15a wchodzi do Lasku Pojednania

Lasek Pojednania


13:54 - Lasek Pojednania

Lasek Pojednania

 

Mapa odcinka

Record ID:14 does not exist!

{morfeo 104}

 

Komentarze  

 
#1 wwwwww 2009-08-13 19:50
Cieszę się razem z wami że doszli wszyscy do Częstochowy .Jeszcze tylko 8 km. i wracajcie szczęśliwie . Proszę o zdjęcia z Jasnej Góry .
 

Zaloguj się, aby dodać komentarz. Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się.